piątek, 8 listopada 2013

Banany!

Kto słyszał o niesamowitych właściwościach bananów? Tak, wiem. uchodzą one za jedne z najbardziej tuczących owoców i dlatego często są pomijane w naszej diecie. Jednak w 100g tego owocu jest 90kcal, dlatego idealnie nadaje się an przekąskę między posiłkami lub przed treningiem bo dodają dużo energii. Oprócz tego w 100g znajdziemy 1,09g bałka, 0,33g tłuszczów i aż 20,24g węglowodanów.
Banany dostarczają odpowiednią ilość węglowodanów, które pełnią rolę zamiennika glikogenu mięśniowego (cukru mięśniowego), który zużywany jest podczas intensywnego wysiłku fizycznego. 
Owoce te zawierają również mnóstwo zdrowego błonnika (rozpuszczalnego), który niweluje zaparcia i pomaga jelitom przywrócić prawidłowe funkcjonowanie.
Banany są również bogate w potas, więc wspomagają prawidłowe funkcjonowanie układu krążenia, dostarczają tlen do mózgu, co w efekcie pomaga utrzymać regularne bicie serca i właściwą ilość wody w  organizmie. 
Dla kobiet, które ciężko znoszą okres napięcia przedmiesiączkowego to również dobry wybór. Albowiem banany zawierają witaminę B6. Witamina ta reguluje poziom glukozy we krwi i pomaga w chwilach stresu.
Ponadto banany uwalniają substancję zwaną tryptofanem, regulującą nasz nastrój. Tryptofan przekształca się w mózgu w serotoninę i tym samym poprawia nasz nastrój i samopoczucie.


Jeszcze nie jesteście przekonani do cudownych właściwości tych słonecznych owoców? Oto trzy kolejne powody, aby je jeść.
Bogate w potas banany wspomagają naukę. Według prowadzonych badań, uczniowie którzy zjadali banany na śniadanie lepiej wypadali na sprawdzianach i egzaminach.
Rzucasz palenie? To coś dla Ciebie! Banany Ci w tym pomogą. Dzięki zawartości witamin z grupy B oraz cennych minerałów, łatwiej odstawić tytoń ponieważ zmniejszają skutki jej odstawienia.
Owoce te zawierają również żalazo które stymuluje produkcję hemoglobiny we krwi.
Pamiętajmy jednak by wybierac te dojrzałe owoce, mocno żółte, a najlepiej już z czarnymi plamkami. Są po prostu zdrowsze i zawierają więcej dobroczynnych składników.


piątek, 1 listopada 2013

2013-11-01


Dziś dla każdego z nas to dość wyjątkowy dzień. Wśród bieganiny między grobami, spotkaniami rodzinnymi nie zapominajmy o bezpieczeństwie. W tym dniu wyjątkowo dużo podróżujemy, przemieszczamy sie, niech klimat i nostalgia tego dnia nie przysłoni nam koncentrowania się na tym, by szczęśliwie wrócić do swych domów.
Życzę Wam ciepła w sercach na ten chłodny, listopadowy dzień.

wtorek, 29 października 2013

Good Morning


Dzień dobry! Kto już po śniadanku? Pamiętajmy, że to najważniejszy posiłek dnia. Nie należy o nim zapominać lub omijać.

Dobrego dnia :)

poniedziałek, 28 października 2013

Green Tea

Któż nie słyszał o cudownych właściwościach zielonej herbaty. Chyba każdy. Ze spala tłuszcz, ze pomaga przy odchudzaniu, pobudza metabolizm. Ale mało kto zgłębia się w ten temat. A zatem kilka faktów.
Według wyliczeń Holenderskich naukowców każda wypita filiżanka zielonej herbaty pomaga spalić 5g tłuszczu.Artykuł na ten temat został opublikowany w Obesity Reviews przez Ricka Hursela.
Na zachodzie ekstrakty z zielonej herbaty są stosowane już od lat 90-tych XX wieku w celu przyspieszenia utraty wagi. Nie powinno to być zaskakujące- 200ml napoju z zielonej heraty zawiera 30mg kofeiny, która zwiększa w stężenie hormonów w organizmie takich jak noradrenalina (efekt pobudzenia). Pomaga tez komórkom ciała lepiej się regenerować (np. po treningu). W rezultacie komórki tłuszczowe uwalniają do krwi swoją zawartość szybciej, a mięśnie i organy zużywają więcej energii.
Zielona herbata zawiera też katechiny, które potęgują efekt działania wspomnianej wcześniej kofeiny. Przykładowo, hamując działanie enzymu COMT, który w normalnych warunkach przeciwdziała pobudzającym hormonom. 
Katechiny aktywują też lipazę- enzym, który jest wrażliwy na te hormony. Oprócz tego rozkłada trójglicerydy. Reasumując- więcej lipazy oznacza większe spalanie tłuszczu.
Teoria brzmi atrakcyjnie, ale czy jest spójna?
To własnie pytanie, na które chciał odpowiedzieć badacz. Hursel zebrał wyniki 39 już opublikowanych eksperymentów na temat łączenia katechin i kofeiny. Odkrył on, że różne badania dawały różne wyniki na temat spalani tłuszczu przez ekstrakty z zielonej herbaty. Prawdopodobnie dzieje się tak, ponieważ rdzenni Europejczycy produkują inną wersję enzymu COMT. W każdym bądź razie, średni wzrost wydatku energetycznego wzrósł o ok. 4,7%.
Badacz policzył nawet, ile tłuszczu można spalić przyjmując suplementy z zielonej herbaty. Zauważył, ze każdy miligram kofeiny połączonej z katechinami spalał dziennie 0,02g tłuszczu, a samej kofeiny 0,01g.


Wynika z tego, że pijąc 3 szklanki zielonej herbaty dziennie w ciągu roku, możemy spalić aż 6,2kg tłuszczu!!
Brzmi niesamowicie prawda?
Więc może zamieńmy czarną tradycyjna herbatę, lub ta kolorową na zdrową zielona i cieszmy się efektami :)


czwartek, 3 października 2013

TANGLE TEEZER

Jest i moja! Szczotka do włosów Tangle Teezer, którą nie raz można podejrzeć na blogach. Długo się przykładałam do zakupy. Bądźmy szczerzy- kwota nie jest niska. Wiele blogerek, które są posiadaczkami tej słynnej już szczotki do włosów bardzo ją zachwala. Ja, jako posiadaczka długich i strasznie plątliwych włosów uznałam, że trzeba spróbować wszystkiego co choć w minimalnym stopniu pozwoli mi zadbać o włosy i pomóc w ich rozczesywaniu.



Jak donosi producent szczotka idealnie rozczesuje włosy i zapobiega ich plątaniu. Zapewnia szybkie i bezbolesne rozczesywanie zarówno suchych jak i mokrych włosów. Tangle Teezer nadaje włosom połysk i powoduje, że się nie elektryzują.
Początkowo nie byłam przekonana do zakupu, ale jak szczotka tylko przyszła do mnie i miałam okazję ją wypróbować, przekonałam się, że zakup był dobrą decyzją. Świetnie rozczesuje moje niesforne kosmyki, a włosy pozostają lśniące. Jedynym minusem dla mnie jest kształt szczotki. Jestem nauczona do szczotki z rączką, za którą mogę złapać, a tutaj tego nie ma. Jednak można się dosyć szybko przyzwyczaić i nie odczuwa się tego dyskomfortu tak bardzo.

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

26-08-2013

Czas przelatuje mi między palcami. Mimo wakacji na uczelni nie siedzę na tyłku i nie odpoczywam. Ostatnio spełniłam kolejne ze swoich marzeń i poszerzyłam swoją wiedzę o informacje, które tak bardzo były mi potrzebne.
Za mną kilka kursów:
* Wykonywanie zabiegu manicure
* Wykonywanie zabiegu manicure hybrydowy
* Przedłużanie paznokci metodą akrylową (forma i tips)
* Zdobienie paznokci kolorowym akrylem 3D
* Zdobienie paznokci metodą "One Stroke"
* Zdobienie paznokci metodą Nail Painting



Szkolenie odbywało się indywidualnie- tylko ja i szkoleniowiec. Całość przebiegała w bardzo miłej atmosferze. Po każdym szkoleniu otrzymywałam certyfikat sygnowany marką SPN Nails lub INDIGO NAILS- w zależności jakie szkolenie, na jakiej z firm się odbywało.
Więc teraz pozostało mi tylko ćwiczenie w domu i uszczęśliwianie koleżanek pięknymi zdobieniami :).
Dobrego dnia.